piątek, 12 lutego 2010

nowa miłość..

..od jakiegoś czasu nie mogę przestać jarać się pewnym panem o ksywie Yelawolf.. jest niesamowity. Jego niesamowitość polega na tym że miesza ze sobą wiele styli. Potrafi nawinąć tak że cię wcisnie w fotel. Na pierwszej płycie a raczej mixtapie którego słuchałam Stereo, ma np kawałek na który brzmi jak Run Dmc a ccały album jest mocno rockowy. Nowy mixtape Trunk Music to już inna bajka, bardzo południowe brzmienia i kawałek z Bunem B, w którym jak wchodzi w 2 zwrotce brzmi jak Pimp C.. hehe.. ;))
Do tego w wywiadach mówi że jara się dokładnie wszystkim.. tym co dobre.
Mój ideał :D
Polecam wszystkim z 'otwrtą głową' a raczej nie uprzedzonym uchem;)
Pierwszy białas z ameryki który tak mnie zafascynował, mam wręcz obsesje na jego punkcie LOL
nie wiem co wybrać więc wrzucam wszystko:)



Brak komentarzy: