...sobota, koniec listopada.. mimo to picie na plantach pozostaje najlepszą z weekendowych opcji w tym mieście pełnym różnych imprezowych atrakcji. Wierzcie albo nie, wódka nigdzie tak dobrze nie smakuje;)
Po 3 miesiącach wracam do pisania, nie pisałam bo w sumie nie było o czym. Nic ciekawego się nie działo niestety, a jeżeli nie ma się o czym pisać to chyba lepiej w ogóle nie pisać niż pisać głupoty.
Muzycznie też nic.. przede wszystkim to boli ..to boli najbardziej. Cierpię na przewlekły brak weny, brak dobrych propozycji, oprócz jednej, gdzie o dziwo zgodziłam się zaśpiewać refren... tak tak nie umiem śpiewać, ale może coś z tego będzie, się zobaczy.
Właśnie otrzymałam wiadomość od Kate Bee że Ladies First zostaje wstrzymana. .. no szkoda.. ja chętnie wróciłabym do audycji ale nie mam warunków technicznych na to.
Cóż, im szybciej zbliża się koniec roku, tym częściej dochodzę do wniosku że ten rok mi nic dobrego nie przyniósł.. dosłownie nic.. no może poza wyjazdem do Chin w styczniu, to był jedyny pozytywny aspekt.
Dlatego nie mogę doczekać się końcówki grudnia, przy okazji może w końcu jak będzie śnieg pojeżdze na desce .. pierwszy raz od 3 lat.
Się zobaczy ;))
a tak przy okazji polecam kawałek.. miazga!
Moja strona
poniedziałek, 23 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
Nie miałaś przypadkiem nagrywać jakiegoś mixtape'u? W Mhh chyba o tym mówiłaś albo ktoś mi mówil.
Prześlij komentarz