...sobota, koniec listopada.. mimo to picie na plantach pozostaje najlepszą z weekendowych opcji w tym mieście pełnym różnych imprezowych atrakcji. Wierzcie albo nie, wódka nigdzie tak dobrze nie smakuje;)
Po 3 miesiącach wracam do pisania, nie pisałam bo w sumie nie było o czym. Nic ciekawego się nie działo niestety, a jeżeli nie ma się o czym pisać to chyba lepiej w ogóle nie pisać niż pisać głupoty.
Muzycznie też nic.. przede wszystkim to boli ..to boli najbardziej. Cierpię na przewlekły brak weny, brak dobrych propozycji, oprócz jednej, gdzie o dziwo zgodziłam się zaśpiewać refren... tak tak nie umiem śpiewać, ale może coś z tego będzie, się zobaczy.
Właśnie otrzymałam wiadomość od Kate Bee że Ladies First zostaje wstrzymana. .. no szkoda.. ja chętnie wróciłabym do audycji ale nie mam warunków technicznych na to.
Cóż, im szybciej zbliża się koniec roku, tym częściej dochodzę do wniosku że ten rok mi nic dobrego nie przyniósł.. dosłownie nic.. no może poza wyjazdem do Chin w styczniu, to był jedyny pozytywny aspekt.
Dlatego nie mogę doczekać się końcówki grudnia, przy okazji może w końcu jak będzie śnieg pojeżdze na desce .. pierwszy raz od 3 lat.
Się zobaczy ;))
a tak przy okazji polecam kawałek.. miazga!
Moja strona
poniedziałek, 23 listopada 2009
niedziela, 2 sierpnia 2009
niedziela, 12 lipca 2009
są ludzie i ludziki..
.. ten blog miał być w 100proc poświęcony muzyce, ale dzisiejsze zdarzenie skłoniło mnie do pewnych refleksji.
Nie będę pisać dokładnie co się stało bo nie chce tutaj wymieniać żadnych nazwisk a raczej ksywek ale ogólnie w skrócie zostałam posądzona o rozpowiadanie jakiś plotek na temat pewnego Pana. Ten pewien Pan przesłał mi dziś maila w którym stwierdził że mnie poda do sądu za pomówienia na jego temat.
Po tym jak powoli sprawa się wyjaśniła a raczej nadal się nie wyjaśniła bo nadal jest że to moja wina, mogę powiedzieć tylko tyle że niektórzy ludzie z którymi miałam ( mam nadzieje że więcej nie będe mieć ) doczynienia są kurewsko obłudni i potrafią przypisać mi słowa które tak naprawde same wypowiedziały.
Zastanawiam się co takimi ludzmi kieruje? Podobno mózg a raczej pamięc potrafi płatać nam takie figle że jak sobie coś wmówimy to później po jakimś czasie tak naprwde nie wiemy jak było i wręcz skłonni jesteśmy bardziej uwierzyć w to co było wmówione i przyjmować to jako prawdę.
Po raz kolejny również, tym razem na piśmie dowiedziałam się jak to strasznie wszyscy mi dupe obrabiają i rozpowiadają na mój temat różne rzeczy.
Niestety nie po raz pierwszy to słysze i dotychczas miałam to w dupie bo ogólnie nie przejmuje się takimi rzeczami, ale dzisiaj zrozumiałam ważną rzecz.
Wiele osób krytykuje 'ziomów' za to że są jacy są, nawijają o jebaniu policji itd,
ja powiem jedno że to są jedyne osoby którym możesz w jakiś sposób zaufać. Jesli ktoś taki cie lubi to masz pewność że nie będzie pierdolił głupot na twój temat, a jeśli już cos bedzie mial to po prostu powie to w twarz.Cała reszta to zwykłe pozerstwo z małymi wyjątkami. Wielkie 5 dla Marty która pomogła uspokoić całą sytuacje.
Tyle.
jeszcze kawałek na temat:
Nie będę pisać dokładnie co się stało bo nie chce tutaj wymieniać żadnych nazwisk a raczej ksywek ale ogólnie w skrócie zostałam posądzona o rozpowiadanie jakiś plotek na temat pewnego Pana. Ten pewien Pan przesłał mi dziś maila w którym stwierdził że mnie poda do sądu za pomówienia na jego temat.
Po tym jak powoli sprawa się wyjaśniła a raczej nadal się nie wyjaśniła bo nadal jest że to moja wina, mogę powiedzieć tylko tyle że niektórzy ludzie z którymi miałam ( mam nadzieje że więcej nie będe mieć ) doczynienia są kurewsko obłudni i potrafią przypisać mi słowa które tak naprawde same wypowiedziały.
Zastanawiam się co takimi ludzmi kieruje? Podobno mózg a raczej pamięc potrafi płatać nam takie figle że jak sobie coś wmówimy to później po jakimś czasie tak naprwde nie wiemy jak było i wręcz skłonni jesteśmy bardziej uwierzyć w to co było wmówione i przyjmować to jako prawdę.
Po raz kolejny również, tym razem na piśmie dowiedziałam się jak to strasznie wszyscy mi dupe obrabiają i rozpowiadają na mój temat różne rzeczy.
Niestety nie po raz pierwszy to słysze i dotychczas miałam to w dupie bo ogólnie nie przejmuje się takimi rzeczami, ale dzisiaj zrozumiałam ważną rzecz.
Wiele osób krytykuje 'ziomów' za to że są jacy są, nawijają o jebaniu policji itd,
ja powiem jedno że to są jedyne osoby którym możesz w jakiś sposób zaufać. Jesli ktoś taki cie lubi to masz pewność że nie będzie pierdolił głupot na twój temat, a jeśli już cos bedzie mial to po prostu powie to w twarz.Cała reszta to zwykłe pozerstwo z małymi wyjątkami. Wielkie 5 dla Marty która pomogła uspokoić całą sytuacje.
Tyle.
jeszcze kawałek na temat:
poniedziałek, 22 czerwca 2009
Troche linków
.. dawno mnie tu nie było.. szkoła,szkoła,szkoła.. i tak do zajebania.
co warto obadać:
jakoże niektórzy mają wakacje, a wakacje sprzyjają zabawie polecam mix dj mentalcuta, nie będe się rozpisywać, mnie się podoba.. mocno energetyzujący!
http://www.zshare.net/audio/61632976e264d444/#
do ściągnięcia powyżej.
Super okładka do obejrzenia na blogu kuby.. zgadnijcie kimże jest ta piękna kobieta;)
jak nie wiecie, ja wiem i wam nie powiem;)
a teraz podrzucam tym zniecierpliwionym a są i tacy.. kawałki moich dwóch nowych kawałków.. tylko refreny ... niedługo będą skończone.. jak narazie są mocno surowe..
co warto obadać:
jakoże niektórzy mają wakacje, a wakacje sprzyjają zabawie polecam mix dj mentalcuta, nie będe się rozpisywać, mnie się podoba.. mocno energetyzujący!
http://www.zshare.net/audio/61632976e264d444/#
do ściągnięcia powyżej.
Super okładka do obejrzenia na blogu kuby.. zgadnijcie kimże jest ta piękna kobieta;)
jak nie wiecie, ja wiem i wam nie powiem;)
a teraz podrzucam tym zniecierpliwionym a są i tacy.. kawałki moich dwóch nowych kawałków.. tylko refreny ... niedługo będą skończone.. jak narazie są mocno surowe..
środa, 20 maja 2009
sobota, 2 maja 2009
we grind hard!
...
i bity Dre wypaliły.. mimo obaw mini koncert się udał;)) coprawda niektórzy wypominali mi całą pijacką noc te bity dre ale nie da się wszystkich zadowolić.
Wielkie 5 dla Lewela i Syndykata ( nie wiem czy dobrze odmieniam ) za zaprosznie. Jak dobrze jest zagrać dla innych ludzi w innym klubie!!! takie zerwanie z rutyną.. pięknie.
Jutro miałam jechać z Indykiem i załogą do Chorzowa na koncert. Gadabit wygrał Reggea Rap Lige.. i bardzo dobrze! żałuje tylko tego jutrzejszego koncertu.. że go przegapie ale znowu mam zapalenie krtani( wtf??!!! )( WTF po raz drugi! ) nigdy nie miałam problemu z głosem.. ewentualnie przewlekłą angine.. a wczoraj rano zapiszczałam chcąc powiedzieć słowo.. ostatnio miałam to ok miesiąca temu. NIEDOBRZE! skąd to cholerstwo się bierze.
Ostatnią rzeczą którą ktoś mógł mi zrobić to mnie przekrzyczeć. Nigdy nie tracilam głosu.. a wydzieram się na okrągło.. jak czarna matka z brooklynu na swoją 6 dzieci.
dlatego nie rozumiem tego i nie akceptuje.. i nawet dzisiaj w pracy niestety prawie zaniemówiłam .. źle!! jak ktoś zna lekarstwo na to to niech mi da znać.
A jak narazie mam zamiar się wyciszyć w weekend o ile będzie to możliwe.
Ostatnio mam na playerze 3 kawałki. Aż wstyd.. od tygodnia wałkuje dalej Bam- my city, zapomnianego Cam'rona - What Means the World to you, nowość....
Jadakiss ft. Mary J Blige - Grind Hard.
Jak usłyszałam pierwszy raz ten kawałek to po pierwsze.. Mary brzmiała jakby ją troche wypichowali, albo uderzyła w za wysokie brzmienie ( jescze troche i zabrzmi jak maraja ).. albo po prostu co ostatnio jest modne wyfiltrowali ją za mocno... po drugie kawałek brzmi jak Hero Nasa....
niby tak źle, ale kawałek tak wpada w ucho.. że się nie da tego nie słuchać!
co ci ludzie w tych stanach mają?! chodzi mi o to że nigdzie na świecie nikt nie potrafi podrobić tego brzminia. To niesamowite , to taki cheesburger z mcdonalda.. niby się wie że to jest sztuczne a i tak się to je bo jest taki dobry.
nie chce w sumie porównywać Jada.. jednego z naprwde zajebistych mcs i Mary królową! do tego szitu z maca, ale w tym wypadku tak chyba troche jest.
Ten kawałek uzależnia, jak sobie go puszczam rano.. z 5 razy pod rząd to naprwde moge wszystko.

clickclick!
i bity Dre wypaliły.. mimo obaw mini koncert się udał;)) coprawda niektórzy wypominali mi całą pijacką noc te bity dre ale nie da się wszystkich zadowolić.
Wielkie 5 dla Lewela i Syndykata ( nie wiem czy dobrze odmieniam ) za zaprosznie. Jak dobrze jest zagrać dla innych ludzi w innym klubie!!! takie zerwanie z rutyną.. pięknie.
Jutro miałam jechać z Indykiem i załogą do Chorzowa na koncert. Gadabit wygrał Reggea Rap Lige.. i bardzo dobrze! żałuje tylko tego jutrzejszego koncertu.. że go przegapie ale znowu mam zapalenie krtani( wtf??!!! )( WTF po raz drugi! ) nigdy nie miałam problemu z głosem.. ewentualnie przewlekłą angine.. a wczoraj rano zapiszczałam chcąc powiedzieć słowo.. ostatnio miałam to ok miesiąca temu. NIEDOBRZE! skąd to cholerstwo się bierze.
Ostatnią rzeczą którą ktoś mógł mi zrobić to mnie przekrzyczeć. Nigdy nie tracilam głosu.. a wydzieram się na okrągło.. jak czarna matka z brooklynu na swoją 6 dzieci.
dlatego nie rozumiem tego i nie akceptuje.. i nawet dzisiaj w pracy niestety prawie zaniemówiłam .. źle!! jak ktoś zna lekarstwo na to to niech mi da znać.
A jak narazie mam zamiar się wyciszyć w weekend o ile będzie to możliwe.
Ostatnio mam na playerze 3 kawałki. Aż wstyd.. od tygodnia wałkuje dalej Bam- my city, zapomnianego Cam'rona - What Means the World to you, nowość....
Jadakiss ft. Mary J Blige - Grind Hard.
Jak usłyszałam pierwszy raz ten kawałek to po pierwsze.. Mary brzmiała jakby ją troche wypichowali, albo uderzyła w za wysokie brzmienie ( jescze troche i zabrzmi jak maraja ).. albo po prostu co ostatnio jest modne wyfiltrowali ją za mocno... po drugie kawałek brzmi jak Hero Nasa....
niby tak źle, ale kawałek tak wpada w ucho.. że się nie da tego nie słuchać!
co ci ludzie w tych stanach mają?! chodzi mi o to że nigdzie na świecie nikt nie potrafi podrobić tego brzminia. To niesamowite , to taki cheesburger z mcdonalda.. niby się wie że to jest sztuczne a i tak się to je bo jest taki dobry.
nie chce w sumie porównywać Jada.. jednego z naprwde zajebistych mcs i Mary królową! do tego szitu z maca, ale w tym wypadku tak chyba troche jest.
Ten kawałek uzależnia, jak sobie go puszczam rano.. z 5 razy pod rząd to naprwde moge wszystko.

clickclick!
czwartek, 23 kwietnia 2009
Koncert w Blackfisch i dr.dre...
.. a więc tak.. w sobote odbędzie się koncert na którym zagram, nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt że ściągnęłam sobie dizsiaj paczuszke bitów dr.dre i wcisnęło mnie w fotel jak na nich dobrze się nawija... stwierdziłam że całość pojade właśnie pod jego bity , tak żeby się odchamić na czymś nowym. nowych traków nie gram bo nie pamiętam tekstów więc wole nie ryzykować narazie.
moge jedynie zapewnić że będzie bardzo kalifornijsko;)
wracając na wschód, w niedziele w święta byłam z moimi braćmi z innej matki na imprezie i indor puścił mi teledysk BAM ft lil fame - my city.
kawałek wbił mnie w fotel.. wbił to mało powiedziane.. najpierw wbił a potem spadłam z fotela.
do tego okazało się że bam jest zajebistym kolesiem, wysłałam mu requesta na msp z wiadomością że jest super, na co on mi zaczal odpisywac i tak sobie teraz maile piszemy. koleś jest naprwde niesamowity. sprawdzcie to!
kawałek jest piękny.
bam miażdży swoim flow i w ogóle jest świetnie:)
z dobrych wiadomości mam jeszcze jedną. otóż Yoghoort wziął się za moje wokale do Loff z fsem i mam nadizeje ze w końcu ten kawałek trafi na msp, chociaż biorąc pod uwage że jest momentami hardkorowy to zastanawiam się jeszcze czy tam trafi.. czy nie trafi w kawałkach ... dlaczego??
ide sobie ostatnio z moim psem na spacer na mojej wiosce a tu nagle jadą dwie dziewczynki z telefonem i słuchają mojego kawałka!!!!!!!!!!!
i mówią : ' dzień dobry, olka przegrała nam wszystkie pani piosenki'
haaa to mnie dopiero wcisneło:D
przybiłam im pięć i poszłam dalej.... biorąc pod uwage że moich kawałków słuchają 10 letnie dziewczynki daruje sobie chyba udostępniania im bardziej hardkorowych nawijek, 10letnia córka mojej kuzynki robi mi niezłą reklame w swojej szkole;)
moge jedynie zapewnić że będzie bardzo kalifornijsko;)
wracając na wschód, w niedziele w święta byłam z moimi braćmi z innej matki na imprezie i indor puścił mi teledysk BAM ft lil fame - my city.
kawałek wbił mnie w fotel.. wbił to mało powiedziane.. najpierw wbił a potem spadłam z fotela.
do tego okazało się że bam jest zajebistym kolesiem, wysłałam mu requesta na msp z wiadomością że jest super, na co on mi zaczal odpisywac i tak sobie teraz maile piszemy. koleś jest naprwde niesamowity. sprawdzcie to!
kawałek jest piękny.
bam miażdży swoim flow i w ogóle jest świetnie:)
z dobrych wiadomości mam jeszcze jedną. otóż Yoghoort wziął się za moje wokale do Loff z fsem i mam nadizeje ze w końcu ten kawałek trafi na msp, chociaż biorąc pod uwage że jest momentami hardkorowy to zastanawiam się jeszcze czy tam trafi.. czy nie trafi w kawałkach ... dlaczego??
ide sobie ostatnio z moim psem na spacer na mojej wiosce a tu nagle jadą dwie dziewczynki z telefonem i słuchają mojego kawałka!!!!!!!!!!!
i mówią : ' dzień dobry, olka przegrała nam wszystkie pani piosenki'
haaa to mnie dopiero wcisneło:D
przybiłam im pięć i poszłam dalej.... biorąc pod uwage że moich kawałków słuchają 10 letnie dziewczynki daruje sobie chyba udostępniania im bardziej hardkorowych nawijek, 10letnia córka mojej kuzynki robi mi niezłą reklame w swojej szkole;)
piątek, 27 marca 2009
po 3 w nocy... bardziej osobiście
... taaak
nie mogę spać.. nie mogę bo kto by mógł gdyby wsstał o 12.30.. nie ma co się dziwić, w kamieniołomie nie pracuje więc przemęczona też nie jestem.
Nic to... dwa a raczej trzy dni temu były moje urodziny.. nie mam co ukrywać ( gdybym miała to nie pisałabym o tym wszystkim na blogu ) 24 lata ma się tylko raz;)
Ten dzień był naprwde dobrym dniem, wiele osób złożyło mi życzenia, zrobiło mi się miło, a że wszystkim trąbiłam o urodzinach wcześniej to nikt ważny o nich nie zapomniał;)
no i były miłe... popołudniu poszłam do pracy, a po pracy poszłam pić .. wiadomo nie sama.. była Marta i Bartek, potem dołączył Nastyk i Orzeł i ich koledzy, jeszcze później mój brat i jego koledzy i spotkałam też innych kolegów. Wiadomo.. lepiej jak więcej a w szczególności jak więcej jest kolegów;) A że ilość kolegów ( oczywiście też i ich jakość ) plus ilość alkoholu przekłada się zaaawsze na moje super zadowolenie, wtorek był zajebisty. Jak zwykle gadałam.. gadałam dużo, jak to mawia mój brat.. gadam tylko po to żeby gadać... pewnie i tak, ale ma to też swoje dobre strony.. nie mam agresora wręcz przeciwnie jestem tak pozytywnie nastawiona do wszystkich że nawet pogadałam z Kojotem ( patrz wpis o WOW;) ))... taaak
Lubie jak jest dużo ludzi z którymi moge pogadać, wtedy nie czuje się samotna.. w ogóle ostatnio troche mi się zmieniło.. znów patrze na świat przez bardziej różowe okulary, bo nie próbuje sobie wmówić że jestem lepsza niż inni.. czasem twoje własne ego, a nawet nie czasem ale zawsze w końcu do ciebie przychodzi i cie niszczy.
tak niszczy.. psychicznie. Nie wiem skąd to się bierze, nie wiem jak z tym walczyć, ale czuję się lepiej, zdecydowanie.
MOże to też dzięki temu że kończy się ta straszna zima, niedługo wyjdzie słońce i świat okryje się przecudownym optymizmem.. bbbbbbbbuahaha no way;)
Ja się okryje może co najwyżej.
ehh maruda.. to miał być muzyczny blog,, ale co tam.. mc też człowiek ;)
nie mogę spać.. nie mogę bo kto by mógł gdyby wsstał o 12.30.. nie ma co się dziwić, w kamieniołomie nie pracuje więc przemęczona też nie jestem.
Nic to... dwa a raczej trzy dni temu były moje urodziny.. nie mam co ukrywać ( gdybym miała to nie pisałabym o tym wszystkim na blogu ) 24 lata ma się tylko raz;)
Ten dzień był naprwde dobrym dniem, wiele osób złożyło mi życzenia, zrobiło mi się miło, a że wszystkim trąbiłam o urodzinach wcześniej to nikt ważny o nich nie zapomniał;)
no i były miłe... popołudniu poszłam do pracy, a po pracy poszłam pić .. wiadomo nie sama.. była Marta i Bartek, potem dołączył Nastyk i Orzeł i ich koledzy, jeszcze później mój brat i jego koledzy i spotkałam też innych kolegów. Wiadomo.. lepiej jak więcej a w szczególności jak więcej jest kolegów;) A że ilość kolegów ( oczywiście też i ich jakość ) plus ilość alkoholu przekłada się zaaawsze na moje super zadowolenie, wtorek był zajebisty. Jak zwykle gadałam.. gadałam dużo, jak to mawia mój brat.. gadam tylko po to żeby gadać... pewnie i tak, ale ma to też swoje dobre strony.. nie mam agresora wręcz przeciwnie jestem tak pozytywnie nastawiona do wszystkich że nawet pogadałam z Kojotem ( patrz wpis o WOW;) ))... taaak
Lubie jak jest dużo ludzi z którymi moge pogadać, wtedy nie czuje się samotna.. w ogóle ostatnio troche mi się zmieniło.. znów patrze na świat przez bardziej różowe okulary, bo nie próbuje sobie wmówić że jestem lepsza niż inni.. czasem twoje własne ego, a nawet nie czasem ale zawsze w końcu do ciebie przychodzi i cie niszczy.
tak niszczy.. psychicznie. Nie wiem skąd to się bierze, nie wiem jak z tym walczyć, ale czuję się lepiej, zdecydowanie.
MOże to też dzięki temu że kończy się ta straszna zima, niedługo wyjdzie słońce i świat okryje się przecudownym optymizmem.. bbbbbbbbuahaha no way;)
Ja się okryje może co najwyżej.
ehh maruda.. to miał być muzyczny blog,, ale co tam.. mc też człowiek ;)
niedziela, 22 marca 2009
light A L Baby Let The Crys' Pop get Your Tick Tock From This Hip Hop LaaalLaa
.. yeahhh back again!
od kilku dni na myśl przychodziło mi znów tu coś napisać.. a nie pisałam bo nic ciekawego się nie działo.. a przynajmniej nic co mogłoby kogoś zainteresować.
Powoli zimna mija.. bardzo powoli ale jednak, wraz z wiosną przychodzą nowe pomysły i nadzieja. Dziś przez przypadek napisałam 30wersowy tekst który mam zamiar nawinąć accapella... z braku laku jade pod nic.. ;) i do tego nagrane na dynamicznym majku.
Mam dość tej zawieszki, muszę znów się ruszyć do roboty.
A teraz ważna rzecz.. musicie to sprwadzić!
www.raptv.com.pl
www.raptv.com.pl
www.raptv.com.pl
www.raptv.com.pl
www.raptv.com.pl
Baaastek ogarnal, naprawde, polecam jak najbardziej;)
a jeśli chodzi o odcinek drugi, szaaacun dla Gurala.. w końcu ktoś to powiedział..
ja nadal kocham nawet ten tandetny rap.. nawet jeśli po raz 100 czarnuchy jarają się swoim zegarkiem.. dalej mnie to jara.. i pewnie będzie jarać.
i jara mnie jak ktoś po raz 100 gada o życiu na ulicy i rypaniu dziwek hehe..
jara mnie to, chociaż czasem wole się odmulić przy czymś innym, to nie wstydze się swoich zajawek ulicą, kasą.. no oprócz rypaniu dziwek;D
apropos, Nas w piątek uratował mi życie.. prawie.. bo było źle.. a tu nagle w playerze ni z tego ni z owego skoczył Nas i Prodigy na bicie alchemista.. tick tock!
od razu zachciało mi się żyć.
dzięki bogu za nasa.
narazie to tyle;)
od kilku dni na myśl przychodziło mi znów tu coś napisać.. a nie pisałam bo nic ciekawego się nie działo.. a przynajmniej nic co mogłoby kogoś zainteresować.
Powoli zimna mija.. bardzo powoli ale jednak, wraz z wiosną przychodzą nowe pomysły i nadzieja. Dziś przez przypadek napisałam 30wersowy tekst który mam zamiar nawinąć accapella... z braku laku jade pod nic.. ;) i do tego nagrane na dynamicznym majku.
Mam dość tej zawieszki, muszę znów się ruszyć do roboty.
A teraz ważna rzecz.. musicie to sprwadzić!
www.raptv.com.pl
www.raptv.com.pl
www.raptv.com.pl
www.raptv.com.pl
www.raptv.com.pl
Baaastek ogarnal, naprawde, polecam jak najbardziej;)
a jeśli chodzi o odcinek drugi, szaaacun dla Gurala.. w końcu ktoś to powiedział..
ja nadal kocham nawet ten tandetny rap.. nawet jeśli po raz 100 czarnuchy jarają się swoim zegarkiem.. dalej mnie to jara.. i pewnie będzie jarać.
i jara mnie jak ktoś po raz 100 gada o życiu na ulicy i rypaniu dziwek hehe..
jara mnie to, chociaż czasem wole się odmulić przy czymś innym, to nie wstydze się swoich zajawek ulicą, kasą.. no oprócz rypaniu dziwek;D
apropos, Nas w piątek uratował mi życie.. prawie.. bo było źle.. a tu nagle w playerze ni z tego ni z owego skoczył Nas i Prodigy na bicie alchemista.. tick tock!
od razu zachciało mi się żyć.
dzięki bogu za nasa.
narazie to tyle;)
czwartek, 1 stycznia 2009
Jedziemy do Pekinu, a ja mam całkiem inny gust muzyczny niż reszta !
.. no i w końcu, niedługo ruszamy do Pekinu, założyłyśmy z Martą fotobloga, nie znam jeszcze adresu tej strony ale jak tylko będą jakieś fotki to napewno wrzuce tu adres.
Jaram się bardzo, chociaż cały czas trudno mi uwierzyć że lece do Chin;)
Co do reszty, sylwestra spędziłam u Marty w pracy z Kixem i KateBee, było śmiesznie i strasznie trzeźwo:) graliśmy w squosha i było zajebiście.. zajawiłam się tą grą, musze kogoś namówić żeby ze mną chodził pograć od czasu do czasu.
Dziś przesłuchiwałam bity od mojego zioma z Francji DERFA, koleś robi niesamowite bębny, do tego robi różne rzeczy od blackmilkowych i dillowych po momentami nawet zalatujące grimem! więc dobrze się składa;)
kilka rzeczy mi podesłał naprawde miażdżących.. już mam jeden track, ale ciekawe kiedy go nagram;/
pozatym stwierdziłam że nikt naprwde nikt! nie podziela mojego gustu muzycznego, dość źle mi z tym, bo cokolwiek zrobie i mi się to naprawde podoba ludzie to krytykują, a ja się mocno jaram.. a znowu rzeczy które nie do końca mi leżą podobają się ludziom. Do tego zauważyłam też że uwielbiają jak ktoś powiela coś co już było i brzmi tak samo jak wiele innych rzeczy, boli mnie to bo ja próbuje tego uniknąć, robić cały czas coś nowego a oni jak raz wrzucą cie w szufladke to potem ciężko z tego wyjść... ale już zdecydowałam że wole robić coś zupełnie innego, pomieszanego, mixować rózne style niż zamknąć się w jednym.. nawet jeśli miałabym robić muzyke tylko dla siebie.. trudno jeśli ludzie nie potrafią docenić innego flow, próby uniknięcia nawijania w dokładnie taki sam sposób na 20 kawałkach z rzędu... czasem robi się kawałek dla flow i brzmienia czasmi dla tekstu... a jak jesteś Jayem Z, Nasem albo Kano to masz to wszystko w jednym, a że daleko mi do nich i wszystkim innym w tym kraju i wielu innych krajach tez to może warto stawiać w jednym kawałku na zajebisty flow a w drugim na zajebisty tekst?! Według mnie tak
Chyba że ten miszmasz który mam w głowie i który się przelewa na każdą dziedzine mojego życia to coś złego i trzeba to wytępić????? Powoli wpadam przez to w dołek, nie dlatego że ja się źle z tym czuje, ale dlatego że widze że jednak wszystko dookoła ma jakiś ład i ten ład jest ogólnie akceptowany jako 'normalność' ehh.
Jaram się bardzo, chociaż cały czas trudno mi uwierzyć że lece do Chin;)
Co do reszty, sylwestra spędziłam u Marty w pracy z Kixem i KateBee, było śmiesznie i strasznie trzeźwo:) graliśmy w squosha i było zajebiście.. zajawiłam się tą grą, musze kogoś namówić żeby ze mną chodził pograć od czasu do czasu.
Dziś przesłuchiwałam bity od mojego zioma z Francji DERFA, koleś robi niesamowite bębny, do tego robi różne rzeczy od blackmilkowych i dillowych po momentami nawet zalatujące grimem! więc dobrze się składa;)
kilka rzeczy mi podesłał naprawde miażdżących.. już mam jeden track, ale ciekawe kiedy go nagram;/
pozatym stwierdziłam że nikt naprwde nikt! nie podziela mojego gustu muzycznego, dość źle mi z tym, bo cokolwiek zrobie i mi się to naprawde podoba ludzie to krytykują, a ja się mocno jaram.. a znowu rzeczy które nie do końca mi leżą podobają się ludziom. Do tego zauważyłam też że uwielbiają jak ktoś powiela coś co już było i brzmi tak samo jak wiele innych rzeczy, boli mnie to bo ja próbuje tego uniknąć, robić cały czas coś nowego a oni jak raz wrzucą cie w szufladke to potem ciężko z tego wyjść... ale już zdecydowałam że wole robić coś zupełnie innego, pomieszanego, mixować rózne style niż zamknąć się w jednym.. nawet jeśli miałabym robić muzyke tylko dla siebie.. trudno jeśli ludzie nie potrafią docenić innego flow, próby uniknięcia nawijania w dokładnie taki sam sposób na 20 kawałkach z rzędu... czasem robi się kawałek dla flow i brzmienia czasmi dla tekstu... a jak jesteś Jayem Z, Nasem albo Kano to masz to wszystko w jednym, a że daleko mi do nich i wszystkim innym w tym kraju i wielu innych krajach tez to może warto stawiać w jednym kawałku na zajebisty flow a w drugim na zajebisty tekst?! Według mnie tak
Chyba że ten miszmasz który mam w głowie i który się przelewa na każdą dziedzine mojego życia to coś złego i trzeba to wytępić????? Powoli wpadam przez to w dołek, nie dlatego że ja się źle z tym czuje, ale dlatego że widze że jednak wszystko dookoła ma jakiś ład i ten ład jest ogólnie akceptowany jako 'normalność' ehh.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
