.. po wczorajszym finale Wojny o Wawel, już zaczynam tęsknić za tą imprezą, dwa miesiące temu powiedziałabym że to TYLKO freestyle, dzisiaj mówie że to AŻ freestyle.
wczorajsza energia była zajebista, wszyscy mega przyjaźnie nastawieni do siebie( albo przynajmniej tak to wyglądało ;) ) publiczność była ich. Jedynie co w tym wszystkim jest smutne to to, że w naszym 'pięknym' kraju bitwa freestyleowa cieszy się większym powodzeniem niż koncert wyjadaczy zza oceanu.. ale dzisiaj nie będe smęcić;)wróce do tego kiedy indziej, jak będe miała gorszy humor;>
wracając do wow, to będzie mi brakowało tej imprezy której zakończenie było naprwde niezłe. momentami na eliminacjach już nie dawałam rady, nie chodzi o ludzi, chodzi o miejsce. o ile imbir dobrym klubem na takie imprezy jest, o tyle znudzil mi sie zupełnie. bo ileż można .... rozumiem ogranizatorów tej imprezy i innych które tam się odbywają.. ale ja już naprwde nie moge;/
aaaaaaaaaaaale za to finał w studiu to był strzał w 10.
do rzeczy. dzieki tym 5 imprezom, poznałam lepiej kilka osób, dużo mi to dało .. i to nie pod względem jakimś materialnym ;) a całkiem duchowym, no chyba że wskazówki rufina i teta można zaliczyć do tych które procentują.. to niezwykle cenne wskazówki odnosnie zachowania na scenie, których nikt nigdy wczesniej mi nie udzielił... a kto lepiej zna sie na tym niż rufin?? upss przepraszam rufin mc! ;) żeby nie było.... wielkie dzięki mu za to!! wielki szacunek dla niego i tetrisa.
duże pięc również dla Diabła, z którym wcześniej miałam dość dziwny kontakt, zawsze wydawało mi się że mnie cholernie nie lubi z jakiś powodów, a tu buuuuuu okazało się że tak nie jest ;) wyjaśniliśmy sobie kilka spraw, co przekonało mnie że to wporządku ziomek, mam nadzieje że uda mi się go jeszcze zaskoczyć muzycznie;)
aaaa i młody ben affleck( czyt. flint ;))) wróże mu wielką kariere i stado fanek pod domem hehehe o ile już tam nie stoją;)
do tego mega pozytywny solar, 3-6, villmar, wiciu, białas, neek, esko, muflon mistrz.... i masz wow!!
ale jak już propsuje to wymienie wszystkich...
spike, dał mi szanse i w pewnym sensie mi zaufał..do tego ogarnąl zajebistą bibe,
simon,chwiałek i little, dziewczyny sylwia i dominika , chester, aśka z magnesu ..i wiele innych osób..
mój człowiek szympaaaa, największy świr nad świrami który założył mi profil na last.fm :D http://www.lastfm.pl/music/Envi ( btw, słuuuucham płyty i niedługo ci wystawie recenzje :) )
kuba od beatboxuuu i od bobsów;D mam nadzieje że wyjdzie coś dobrego 18.12 ;)
i na końcu, ale wcale nie najmniej ważni, czyli ci najblizsi, siostrusia martusia z którą jedziemy jutro wyrobić wize do chin i lecimyyyyy ;) bień, steff i indor, czyli bracia z innej matki i ojca.. kuba, junior...
ale mi sie zebrało;) czasem tych ludzi którzy są najbliżej zauważasz gdy jest źle, ale najprzyjemniej jest widzieć jak wszyscy razem sie bawią i cieszą;)
bezcenne.
a tą piękną przygode zafundowal nam wujek hiphop;)
Moja strona
poniedziałek, 8 grudnia 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)
