Nie pisałam właśnie o koncercie bo jakoś nie miałam czasu.. więc tak
ludzi było bardzo mało, ale za to wszyscy dobrze się bawili w ten niedzielny wieczór...
ja np. bawiłam się przednio;))
koncert wyszedł średnio, ale za to pozytywnie. Kilka godzin przed okazało się ze Bastek nie może zagrać bo się bardzo rozchorował i zagrał z nami jego kolega Maciek, który poradził sobie zajebiście naprwde! Wielkie 5 dla niego!!
Do tego ucieszyłam się jak dziecko kiedy menadzer Repsa dał mi singiel Foxy Oh Yeah na winylu :D:D haaaa nie wiem dlaczego mi dał ten winyl, miał tylko pożyczyć ;)
ale duży pozytyw dla nich też.. Reps i Crew mega fajnie!!Po imprezie było małe afterparty u Spike'a i Simona.. i też było przyjmnie wyszłam stamtąd ok 3.
Udana niedziela napewno było warto.. AAAAAAAa
i na sam koniec szok! 2 koleżków robiących beatbox! miazzzzzga, mam nadzieje że uda mi się zrobić z nimi track.. do tego Kacper na basie i maciek na gramofonach, brzmieli świetnie! jedynie ja jakimś cięzkim hardkorowym głosem pojechałam :)
check it!
Moja strona
środa, 15 października 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz