w następną środe ja . Zachęcam wszystkich do spędzania każdej środy od 22 z nami. Dużo pozytywnej , kobiecej energii ;) a jak ktoś nie lubi kobiecego rapu to niech spierdala ;)


Przypomniało mi się coś odnośnie kempu, bo z walizki wygrzebałam 3 płyty z bitami, nawet nie wiem od kogo zaraz to będe sprawdzać, mam nadzieje że będzie tam coś dobrego, bo cierpie na przewlekły brak dobrego biciwa. Chociaż dzisiaj dogadałam się całkowicie z Sodym, to taki koleś z Włoch który robi taki dość duży projekt z laskami które nawijąją i tańczą, robi im profesjonalne foty itd, a one nagrywają dla niego kawałki. Cały projekt ma wyczesaną strone internetową która jak narazie działa próbnie, jak znajde link to wrzuce. Fajna sprawa jechać sobie do Włoch za friko, zrobią ci foty a ty robisz im kawałek. Na początku miałam obiekcje , ale gadałam z laską z Włoch która z nim współpracowala i mówi że ten koleś jest mega spoko i wszystko jest naprwde profesjonalnie zrobione, więc dlaczego nie. Pozatym chce jeszcze wtedy jak tam pojade zagrać jakiś koncert z nią, mam nadzieje że się uda, ale to dopiero w przyszłym roku. Fajna rzecz odnośnie tego chłopka jest taka że powiedział mi że bit na którym nagram musi być 'taneczny' na co ja mu odpowiadam że ja mam same jakieś zamulacze ;) więc zaczał mi wysyłać bity jakiegoś swojego ziomka z którym współpracuje i wbiło mnie w fotel. Bity są klubowo-południowe ale zajebiste. Chce zrobić coś takiego, mam nadzieje że ten koleś da mi jeden z tych bitów, bo one były naprwde dobre.
Mam już powoli dość undergroundu i całej tej otoczki, tych ludzi i zamuły. Muszę z czegoś żyć.
Nigdy nie zaczne nawijać o upojnych nocach w klubie, jebaniu i kasie, ale truskulowych bitów mam już dość.
A tak w ogóle to jestem w mega rozsypce, nie moge się pozbierać. Przez kilka dni otaczało mnie dużo fajnych osób, a od trzech dni siedze sama w domu, przybijające i przymulające strasznie. Nawet do roboty nie chodze bo jestem na L4, więc albo śpie albo becze gdzieś po kątach.
Dzisiaj jeszcze przypomniał mi się track, Szyszka nagrał mi płyte do samochodu z Lil Waynem i na tej płycie róznież znalazła się płyta zespołu Da Backwudz, a na niej kawałek You gonna LUv me, z tego co mi się wydaje to refren to jest sampel z Jennifer Hudson kawałka który śpiewała w musicalu Dreamgirls, jedenego z najpiękniejszych kawałków jakie w życiu słyszałam, przynajmniej mnie chwyta za serce i to mocno. Pewnie dlatego Bcakwudz mnie tak złapali, na płycie jest nawet remix tego tracka z Nasem, także Nas nie może się mylić;)
http://ooochocolateooo.wrzuta.pl/audio/lFx0ZcooU1/
a to kawałek Jennifer Hudson właśnie.
Odnośnie fotki, na niej ja i Roxanne Shante, mega mega pozytywna mamuśka, nie to co Bahamadia, nawet nie chce mi się o niej pisać. Szkoda moich słów.

2 komentarze:
Żałuję ze nie trafiłem na Hip hop kempie na twój koncert, bo ludzie gadają ze było Grrrrubo. pozdrawiam
uuuuu siostro. Jak pojedziesz do Wloch to zabierz mnie ze soba. moge byc twoim tragarzem :)
Prześlij komentarz