piątek, 29 sierpnia 2008

Niektórzy są jak pepsi a niektórzy jak coca-cola.


ja jak coca cola, bo nawet opakowania podobne;)
dzisiaj mi się przypomniało jak pisałam w jakimś poście ze nie bede nawijać o imprezach itd.. a właśnie dzisiaj wróciłam do kawałka który nagraliśmy z moim ziomkiem Indykiem ( który w tym momencie jest gdzieś w podróży do Maroka razem z moim innym ziomkiem Kubanem ;) pozdrawiam gorąco i trzymam kciuki za udana wyprawe i szczesliwy powrot:)) kawałek nazywa się hedonizm i traktuje tylko o 'uciechach' ;)

więc nigdy nie mów nigdy, kawałki takie są dobre jak się wie jak je robić;) i nie robi się ich zbyt często, a ze my z Indorem taka wiedze posiedlismy jeszcze przed nagraniem tracka, powinno byc ok :) myśle że niedługo track trafi na myspace.

A tak z ciekawszych rzeczy wczoraj przeczytałam gdzieś, chyba pod zajawką WOW na youtubie że jestem marną kopią Yary Bravo :)) czy jakoś tak... nooo w sumie w końcu ktoś odkrył mój sekret, nawijam jak Yara, tak naprwde moje teksty to są jej tylko przetłumaczone na polski , a nie wiem czy wiecie że to właśnie Yarah 2 lata temu wymyśliła kaszkiety Kangola, bluzy Adidasa i sneakersy!!! nie wiedzieliście?????

serio?? no to już wiecie;))) i powinniście też wiedzieć że to właśnie dzięki niej teraz wszyscy wracają do oldschoolowego stylu z lat 80/90... nie wiedzieliście?????????????

damn! ;D a nie wiem czy wiecie że to właśnie kopie Yary Bravo dumnie przechadzają się po największych miastach świata odziane w odschoolowe ciuchy... nie wiedzieliście?????????

nie noooo ;) i to właśnie Yarah jest stylistką największych gwiazd w stanach ;) Kanye z nią chodzi buty kupować a Adidasa to tak naprawde ona zalozyla a nie Adolf Dassler :D

mam nadzieje że teraz ktoś uzupełni notke o Yarze w wikipedii,

i doda też że najgorszą jej kopią jest Envi:D

Kocham polaczków;)

aa i jeszcze napisał do mnie Smoku z zajawki z przeprosinami na zaś , tak gdybym się czasem poczuła urażona oglądając ten trailer;)) hehe a on mnie naprwde śmieszył i nigdy nie odebrałabym go negatywnie, ale wielkie 5 dla niego , ze woli chlopak dmuchać na zimne i nie narażać sie w krakowie ( będzie dobrze Smoku ;) ):D:D


Do posta dodaje zdjęcie bardzo fajne, a na nim codzienna gazeta chyba z Hradec Kralove a na jej głównej stronie Craig ( CMonts) z moją naklejką na daszku:))) Razem z Emdeem mieli nalepki codziennie ponaklejane;) wielkie dzięki im za to i za wszystko co dla mnie zrobili;)Kocham was! ;)
Apropos naklejek wiele osób je miało , którym mega mega mega mega dziękuje, ale o nich innym razem;)))








czwartek, 28 sierpnia 2008

Zwiastun Wojny o Wawel

Hahaha śmieszny bardzo ;)
więcej info o WOW już niedługo;)


Trzeba kupić nowe buty..


..a właśnie, dawno nic nowego nie kupowałam, a więc tym razem przyszedł czas na Reeboki Freestyle PRO LEGANCY MID LEOPARD, w sumie to bedzie moja pierwsza para Reebokow bo z zalozenia kupuje tylko Adaśki. Zarzekałam sie ze nie kupie już nigdy butow na allegro ale chyba nie mam wyjscia. Apropos butow, dowiedzialam sie kilka dni temu, ze najbardziej odjechany blog obuwniczy prowadzi brat mojego zioma Kixa i bylam w mega szoku, jaki ten swiat maly :)

Link do blogu znajdziecie obok, PHATFLYSNEAKERS, kiedys ten blog nazywal sie sneakersrap(czy jakos tak nie pamietam juz ) ale ktos zajebal mu adres strony i teraz na tamtej stronie jest jakis inny blog. Sprawdzcie bo naparwde warto, pamietam kiedy pierwszy raz zobaczylam ten blog, pojawia sie tam Buggin' Out z Do the right thing ( chyba tak się nazywał nie pamietam ) i krzyczy: 'Pobrudziles moje nowe Jordansy' a jakoze Do the Right Thing to moj najbardziej ulubiony z ulubionych filmow;) to ta fota Bugga z tekstem tak mi utkwila w pamieci ze bede slawic ten blog do konca zycia hehe;)

Przy okazji wielkie 5 dla Dj Kwiat'a za mile slowa na swoim blogu, naprwde dziekuje;) i polecam sie na przyszlosc.

Tak samo 5 dla Kate_Bee za wczorajsza audycje. Za tydzien ja przejmuje stery.

środa, 27 sierpnia 2008

Powrót do rzeczywistości pt II

No coż przed chwilą okazalo sie ze mamy już srode;) bo w radiu rewers Ladies First, dzisiaj Kasia prowadzi audycje http://www.radiorewers.pl/
w następną środe ja . Zachęcam wszystkich do spędzania każdej środy od 22 z nami. Dużo pozytywnej , kobiecej energii ;) a jak ktoś nie lubi kobiecego rapu to niech spierdala ;)

Image Hosted by ImageShack.us


Przypomniało mi się coś odnośnie kempu, bo z walizki wygrzebałam 3 płyty z bitami, nawet nie wiem od kogo zaraz to będe sprawdzać, mam nadzieje że będzie tam coś dobrego, bo cierpie na przewlekły brak dobrego biciwa. Chociaż dzisiaj dogadałam się całkowicie z Sodym, to taki koleś z Włoch który robi taki dość duży projekt z laskami które nawijąją i tańczą, robi im profesjonalne foty itd, a one nagrywają dla niego kawałki. Cały projekt ma wyczesaną strone internetową która jak narazie działa próbnie, jak znajde link to wrzuce. Fajna sprawa jechać sobie do Włoch za friko, zrobią ci foty a ty robisz im kawałek. Na początku miałam obiekcje , ale gadałam z laską z Włoch która z nim współpracowala i mówi że ten koleś jest mega spoko i wszystko jest naprwde profesjonalnie zrobione, więc dlaczego nie. Pozatym chce jeszcze wtedy jak tam pojade zagrać jakiś koncert z nią, mam nadzieje że się uda, ale to dopiero w przyszłym roku. Fajna rzecz odnośnie tego chłopka jest taka że powiedział mi że bit na którym nagram musi być 'taneczny' na co ja mu odpowiadam że ja mam same jakieś zamulacze ;) więc zaczał mi wysyłać bity jakiegoś swojego ziomka z którym współpracuje i wbiło mnie w fotel. Bity są klubowo-południowe ale zajebiste. Chce zrobić coś takiego, mam nadzieje że ten koleś da mi jeden z tych bitów, bo one były naprwde dobre.


Mam już powoli dość undergroundu i całej tej otoczki, tych ludzi i zamuły. Muszę z czegoś żyć.


Nigdy nie zaczne nawijać o upojnych nocach w klubie, jebaniu i kasie, ale truskulowych bitów mam już dość.


A tak w ogóle to jestem w mega rozsypce, nie moge się pozbierać. Przez kilka dni otaczało mnie dużo fajnych osób, a od trzech dni siedze sama w domu, przybijające i przymulające strasznie. Nawet do roboty nie chodze bo jestem na L4, więc albo śpie albo becze gdzieś po kątach.


Dzisiaj jeszcze przypomniał mi się track, Szyszka nagrał mi płyte do samochodu z Lil Waynem i na tej płycie róznież znalazła się płyta zespołu Da Backwudz, a na niej kawałek You gonna LUv me, z tego co mi się wydaje to refren to jest sampel z Jennifer Hudson kawałka który śpiewała w musicalu Dreamgirls, jedenego z najpiękniejszych kawałków jakie w życiu słyszałam, przynajmniej mnie chwyta za serce i to mocno. Pewnie dlatego Bcakwudz mnie tak złapali, na płycie jest nawet remix tego tracka z Nasem, także Nas nie może się mylić;)





http://ooochocolateooo.wrzuta.pl/audio/lFx0ZcooU1/


a to kawałek Jennifer Hudson właśnie.

Odnośnie fotki, na niej ja i Roxanne Shante, mega mega pozytywna mamuśka, nie to co Bahamadia, nawet nie chce mi się o niej pisać. Szkoda moich słów.

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Jak żyć żeby nie zwariować czyli powrót z Kempu( powrót do rzeczywistości)

Image Hosted by ImageShack.us

Po czterech dniach spędzonych w Czechach wróciłam z anginą i jak to co roku bywa mieszanymi uczuciami. Ale zacznijmy od początku. Gdy przyjechaliśmy we czwartek, Szyszka z Bastkiem rozbili namiot, Szyszka mówił że zrobi to w 30 sekund bo jak był mały zdobył jakieś Złote Pióro harcerskie, ale zamiast 30 sekund zajęło im to 3 godziny;)) Na warm-upie zagrał Kaze z Chwiałem a gościnnie freestylowali Ostry i Tet, bardzo przyjemny występ, całkiem niezła publika ( jak na hangar, jak się później okazało ). Moje Crew w składzie Martuszka, Szyszka i Bastek ponaklejali moje wlepy na chyba każdego... więc cały warmup wraz z Kazem i Chwiałem były zatagowane NV ;))) Potem poszliśmy pić, ja pojechałam do akademika spać a reszta została w namiocie. W piątek rano wbiliśm się wszyscy do akademika, odpoczęliśmy i ruszyliśmy na teren festiwalu. O godzinie 17 wszystko było jeszcze w rozsypce, w szczególności UNITY stage, pierwszy raz widziałam Yare tak wkurzoną. Obsuwa była ok 4 godzinna. I jak to pech chciał mój występ pokrył się z występem OSTREGO i jeszcze w tym samym czasie Mentalcut grał już swój set w tictaku. Co do samego show wyszło nam tak jak chcieliśmy , nie mogę narzekać, jedynie frekwencja słaba, bo nawet jeśli ktoś chciał przyjść na mój występ to musiał mieć niezłe szczęście żeby trafić, ja o tym że mam wbijać na scene dowiedziałam się jakieś 20 minut przed, także nawet nie zdążyłam powiadomić wsyzstkich znajomych. Dziękuje wszystkim którzy dotarli, daliśmy z siebie wszystko co mogliśmy dać. Po występie cała enegria i siła jaką miałam wyparowały, nawet nie byłam w stanie pić. Pamiętam tylko jak Promoe z LoopTroop podbił do mnie że mam fajny tshirt, ten z SUCK MY TOE, więc się podjarałam ;) aaaaa i jeszcze w międzyczasie przeprowadziłam wywiad z Petem Philly i Perqusite.Ten drugi baaaardzo miło i przyjaźnie nastawiony, do tego całkiem przystojny gość, natomiast Pete gwiazdorzył jak mógł ale na mnie wrazenia nie zrobił. W piątek jeszcze padało co chwile i wiało... z piątku jeszcze pamiętam krótką ale miłą rozmowę z Ostrym, którego uwielbiam i szanuje najbardziej na świecie. Potem jeszcze w sobote mówił że odsłuchy na głównej scenie były do kitu bo się w ogóle nie słyszał, ja jak stałam na EMC przy scenie to właśnie też nic tam nie słyszałam więc chyba wszyscy narzekali.

A potem była sobota;) Sobota była grubaaa bo wypiłam niezliczone ilości alkoholu, i chodziłam po backstagu z wiśniówką jak alkoholik, sobota była piękna;) ale z trudnem jestem w stanie sobie przypomnieć szegóły hehe. Przyjechał mój dobry przyjeciel z Australii ze swoją dziewczyną więc był powód do świętowania. Z występów sobotnich pamiętam Lifa, a reszte spędziłam na unity, tam grały m.in Yarah, Invincible, dj Shortee, Dj Sara Love.... dj Shortee rozwaliła system.. jest niesamowita, podpisała Bastkowi mixer, i w ogóle była mega miła i uśmiechnięta.

DJ Sara Love wygląda niesamowicie, to taka mega zgrabna murzynka z londynu, chyba najładniejsza laska która była na scenie w tamten weekend. Apropos lasek które wystąpiły, musze przyznać że dziewczyny z Europy były bardzo miłe i przyjacielsko nastawione, pogadałam z Maryą z Włoch, Niagara z Niemiec strasznie śmieszna;)) i też przyjazna.. Dessee z Bułgarii nawet nie wiem kiedy podbiła... natomiast niektóre laski ze stanów przesadzały.. straszne gwiazdorstwo i to nawet nie wiem dlaczego bo były mega słabe, ale tak to już chyba jest. Jeszcze przypomniała mi sie Lady Daisey z Miami z którą miałam okazje chwile pogadać. No i sensacja unity pod względem ksywy DJ That Fuckin Sara, to djka z Holandii... haha świetna naprewde.. wielki pozytyw dla tej dziewczyny. A w niedizele pogadałam troche z Shania D i Chela Simone, mam nawet fotki z nimi, nagrywały mi big upy do audycji, nabyłam ich płyty bo były przyjazne i uśmiechnięte ;)

W niedziele była kicha bo pogoda się mega popsuła, ale za to występował Kano, występ zajebisty baaardzo mi się podobał, jak nawinął na bicie LilWayne A Milli to zwariowałam zupełnie.


NO i The Roots, co tu dużo gadać.. niesamowity występ, szkoda tylko że w niedziele już wsyzscy są mega wypompowani, Black Thought mnie rozwalił na koniec, zaczął nawijać takim flow że szook.Po koncercie pożegnaliśmy się ze znajomymi wracaliśmy do domu. MIło było zobaczyć znów osoby które widuje tylko na kempie, pogadać z nimi i napić się. Dobrze było poznać sporo nowych osób i odciąć się od rzeczywistości na kilka dni. Jednak teraz powrót jest bardzo trudny, tęsknie bardzo za moimi angielsko-czesko-niemieckimi przyjaciółmi , wiem że znowu potrwa kilka miesięcy zanim ich zobacze. Do tego ta cholerna angina, chyba większość ludzi w tym roku po kempie przyjechało chorych do domu. Mam nadzieje że w przyszłym roku kemp będzie wcześniej a pogoda dopisze.DZiękuje wszystkim ktorzy sie zjawili i tym którzy sie nie zjawili też;) Ale Największe BigUp i milosc dla mojego CREW : Martuszka, Szyszka i Bass... kocham Was!

wtorek, 19 sierpnia 2008

Na początek troche lansu

Image Hosted by ImageShack.us

Idąc za przykładem mojego kolegi Mentalcuta wracam do blogu, to juz chyba mój czwarty, albo piąty. Ale wracając do tematu, juz za kilka dni odbędzie się po raz kolejny HHkemp... i tym razem spełnia się jedno z moich marzeń, wystąpie na scenie UNITY Stage, moja trema już na dobre od kilku dni mnie wykańcza, dzisiaj sobie uświadomiłam ze laski które wystąpią tam są jakieś 3 ligii wyżej niż ja, i to odkrycie w ogóle mi humoru nie poprawiło ;) ale co tam.. żeby nauczyc sie plywac najlepiej rzucic sie na głęboką wode... podobno.. to się okaże... albo się utopię, albo naucze się pływać... Wystąpie z moim wieloletnim druhem;) Szyszką jako hypemanem, oraz Dj Noone'em ,duchowo wspiera mnie Marta... od 4 tygodni albo nawet 5 mocno ćwiczymy, jutro ostatnia próba... mam nadzieję że w piątek wyjdzie chociaż w połowie tak jak na próbach.